Lipiec 16, 2012Product placement – czyli reklama jest wszędzie

Żadna branża nie jest wolna od wpływów reklamowych. Wydaje się, że na perswazje jesteśmy narażeni wszędzie, zaczynając od sklepów, poprzez gabinety lekarzy, a kończąc nawet na kościołach. Wszędzie próbuje się coś sprzedać i coś od nas uzyskać. Nic dziwnego, że podobne zasady obowiązują również w filmie.

Celowe zbliżenia

W filmach, teoretycznie niosących tylko rozrywkę, możemy zobaczyć zbliżenie kierowane na buty aktora, po którym bez problemu można ocenić, jaką markę on wybiera. Może być też inaczej: sam obraz często zastępuje się słowami, na przykład opowieściami o pewnym rodzaju kawy, czy chipsów… Każdorazowo jest to wynik finansowej umowy.

Podobnie, jak to się dzieje w przypadku programów telewizyjnych, w których analogiczne praktyki muszą być jasno sygnalizowanie, poprzez umieszczenie informacji o tym, że program zawierał lokowanie produktu. Nie jest to jeszcze efekt, do którego dążyło wiele stowarzyszeń i przeciwników tej formy reklamy, którzy wnosili skargi do Krajowej Komisji Handlu i innych instytucji. Sugerowali, że w trakcie tych przekazów należy zaznaczyć na ekranie w adekwatny sposób, najlepiej dużym czerwonym napisem „reklama”. Jednak już w ten sposób naprawdę sporo się zyskuje. Można uzyskać choćby pozory ochrony przed niechcianym przekazem.

Gdy reklama jest zabroniona

Możliwość wykorzystywania filmów do promowania marki jest kusząca w wypadku, gdy produkty, które sprzedaje dany przedsiębiorca nie mogą być reklamowane w telewizji. Tak jest w przypadku wyrobów tytoniowych.

Jak rozwiązuje się ten problem? O wbrew pozorom prosto. W filmie „Superman II” Supermen niszczy ciężarówkę Malboro. Za pokazanie logo produktu koncern Philip Morris zapłacił swojego czasu 42 000 dolarów.

Reklama w książce…

Inną formą product placement okazała się reklama…w książce. Zgodziła się na nią latem 2001 roku Fay Weldon, popularna brytyjska autorka. Otrzymała ona pewną sumę od producenta biżuterii Bulgari (kwotę nieujawnioną) za to, że stworzyła postać opętaną przez wspomnianą markę, szukającą wyrobów oraz przymierzając się do pierścionków, wisiorków oraz innych akcesoriów.

Inne znane przykłady

Zastanawialiście się, czemu w „Facetach w czerni” gwiazdy noszą okulary przeciwsłoneczne Ray-Ban, a Forrest Gump zachwyca się nad możliwością picia jednej marki napoju podczas spotkania z prezydentem? Może zastanawiać również, dlaczego James Bond wybiera konkretne modele samochodów, na przykład BMW Roadster? Wszystko wydaje się efektem uprzejmych zabiegów sponsorów.